Jeszcze kilka lat temu domy prefabrykowane były w Polsce postrzegane głównie jako niszowa alternatywa dla tradycyjnego budownictwa. Dziś stają się jednym z najszybciej rozwijających się segmentów rynku mieszkaniowego. Wraz z rozwojem prefabrykacji zmienia się również sama filozofia montażu okien – przenoszona z placu budowy bezpośrednio do fabryk produkujących gotowe elementy budynków.
Rozwój budownictwa prefabrykowanego napędzają obecnie dwa kluczowe czynniki: czas realizacji inwestycji oraz jakość gotowego produktu. W przypadku prefabrykacji większość elementów budynku powstaje w kontrolowanych warunkach produkcyjnych, co pozwala osiągnąć znacznie większą dokładność wykonania niż podczas tradycyjnego wznoszenia domu na placu budowy. Szczególnie widoczne jest to w technologii szkieletu drewnianego, gdzie powtarzalność produkcji i precyzja wykonania mają ogromne znaczenie dla parametrów całego obiektu.
- Różnica pomiędzy produkcją modułów w zakładzie a wykonywaniem prac bezpośrednio na budowie jest zasadnicza. Fabryczna produkcja pozwala nie tylko poprawić jakość wykonania, ale również znacząco przyspieszyć cały proces inwestycyjny. To właśnie dlatego prefabrykacja staje się coraz bardziej atrakcyjna zarówno dla klientów indywidualnych, jak i dla dużych deweloperów realizujących wielkoskalowe inwestycje mieszkaniowe. W przypadku dużych projektów każdy dzień skrócenia harmonogramu budowy oznacza bowiem bardzo konkretne oszczędności finansowe – mówi Michał Michałowicz z firmy KNELSEN Polska, dodając:
- Jednocześnie rynek zakłada, że wraz ze wzrostem skali produkcji prefabrykacja będzie stopniowo tanieć. Obecnie koszt realizacji domu prefabrykowanego nadal bywa wyższy niż w przypadku budowy tradycyjnej, jednak zwiększanie wydajności zakładów produkcyjnych może w kolejnych latach wyraźnie obniżyć koszt metra kwadratowego gotowego budynku. To z kolei może dodatkowo przyspieszyć rozwój całego segmentu.
Prefabrykacja przestaje dotyczyć wyłącznie małych budynków
Prefabrykacja coraz częściej wychodzi poza segment niewielkich domów jednorodzinnych. Dzisiejsze rozwiązania technologiczne umożliwiają już realizację znacznie większych obiektów, w tym projektów deweloperskich i inwestycji wielorodzinnych.
- To właśnie w tym obszarze szczególnego znaczenia nabiera optymalizacja czasu montażu oraz ograniczanie liczby procesów wykonywanych bezpośrednio na placu budowy. Im więcej elementów zostaje przygotowanych wcześniej w zakładzie produkcyjnym, tym większa przewidywalność jakości i terminów realizacji inwestycji. Prefabrykacja coraz mocniej przypomina dziś zaawansowany proces przemysłowy, w którym kluczową rolę odgrywa standaryzacja i maksymalne uproszczenie prac wykonywanych na końcowym etapie budowy – tłumaczy ekspert z firmy KNELSEN Polska.
Montaż okien przenosi się do fabryk
Jedną z największych zmian zachodzących obecnie na rynku jest stopniowe przenoszenie montażu stolarki okiennej bezpośrednio do zakładów produkujących prefabrykowane ściany. W przypadku technologii szkieletowej drewnianej jest to już coraz częściej standard. Okna są osadzane jeszcze na etapie produkcji ścian, zanim gotowe moduły opuszczą fabrykę.

- Stąd obserwujemy wyraźny wzrost zainteresowania rozwiązaniami KNELSEN, dedykowanymi właśnie do tego typu montażu – jednocześnie rozwijając segment produktów przeznaczonych do instalacji stolarki bezpośrednio w zakładach prefabrykacji. Inaczej wygląda sytuacja w prefabrykacji betonowej. W tym przypadku montaż stolarki nadal najczęściej wykonywany jest już na placu budowy, choć również tutaj rynek zaczyna testować rozwiązania pozwalające na pełną prefabrykację ścian wraz z osadzonymi oknami. Prowadziliśmy już rozmowy z firmami działającymi w okolicach Wrocławia dotyczące wdrażania takich technologii również w konstrukcjach żelbetowych – wskazuje ekspert z firmy KNELSEN Polska.
Konsole FMS upraszczają montaż i eliminują ryzyko błędów
W przypadku budownictwa szkieletowego firma KNELSEN Polska oferuje rozwiązania oparte na konsolach FMS. System działa w taki sposób, że elementy montażowe są wcześniej mocowane do ramy okna przez producenta stolarki, a następnie komplet trafia bezpośrednio do fabryki produkującej prefabrykowane ściany.
- Dzięki temu pracownicy zakładu prefabrykacji nie muszą samodzielnie wyznaczać miejsc mocowania ani dobierać odpowiednich parametrów montażowych, co ogranicza możliwość popełnienia błędu do minimum. Jednocześnie znacząco skraca się czas samego montażu, co ma ogromne znaczenie przy seryjnej produkcji – mówi Michał Michałowicz.
Prefabrykacja betonowa wymaga indywidualnych rozwiązań
Znacznie bardziej złożona pozostaje sytuacja w przypadku prefabrykacji żelbetowej. Jak podkreśla ekspert KNELSEN Polska, nie istnieje jeszcze jeden uniwersalny standard montażu stolarki dla prefabrykowanych ścian betonowych. Wynika to przede wszystkim z dużej różnorodności technologii stosowanych przez producentów tego typu konstrukcji.
- Firma rozwija jednak rozwiązania dedykowane również temu segmentowi rynku. Obecnie są one projektowane indywidualnie pod konkretne potrzeby producentów prefabrykatów betonowych. Bazują na istniejących elementach katalogowych, które następnie poddawane są modyfikacjom dotyczącym wymiarów czy sposobu integracji ze ścianą żelbetową. Dzięki temu możliwe jest dopasowanie systemu montażowego do konkretnej technologii produkcji stosowanej przez daną fabrykę.
Montaż okien zaczyna przypominać składanie gotowego systemu
Rozwój prefabrykacji całkowicie zmienia również rolę pracowników odpowiedzialnych za montaż stolarki. Coraz częściej nie muszą oni posiadać specjalistycznej wiedzy montażowej dotyczącej rozmieszczenia łączników, odległości od narożników czy liczby punktów mocowania. Wszystkie te parametry są dostarczane przez producentów systemów montażowych.
- Nowoczesny montaż stolarki w prefabrykacji zaczyna przypominać składanie gotowego systemu modułowego. Pracownicy otrzymują kompletny produkt wyposażony już w odpowiednie elementy montażowe oraz jasną instrukcję działania. Ich zadaniem staje się wykonanie prostych, powtarzalnych czynności zgodnie z przygotowanym wcześniej schematem. To właśnie taki kierunek rozwoju może w najbliższych latach zdefiniować przyszłość montażu stolarki w nowoczesnym budownictwie prefabrykowanym oraz inwestycjach deweloperskich, a okna przygotowane do dalszego montażu będziemy prezentować na wrześniowych targach WinDoGlass w Kielcach – podsumowuje Michał Michałowicz, ekspert w dziedzinie budownictwa energooszczędnego i pasywnego z firmy KNELSEN Polska oraz Certyfikowany Mistrz Budownictwa Pasywnego i Energooszczędnego.